piotr bakowski wywiad1. NATALIA PAWLAK: Jak długo trenuje pan kickboxing?

PIOTR BĄKOWSKI: Kickboxing trenuję od 1997 r. W rywalizacji sportowej nie zamknąłem się jednak w jednym stylu. Rywalizowałem z powodzeniem także na turniejach innych sztuk walki jak np.: taekwondo czy tang soo do. Uważam, że dobry zawodnik musi być elastyczny i potrafić zmienić swój styl walki nawet w ciągu kilku sekund, jeśli tego wymaga od niego sytuacja.

 

2. Jakie cechy powinien mieć dobry kickboxer?

- Dobry Kickboxer powinien posiadać takie same cechy jak lider każdej innej dziedziny życia. Przede wszystkim musi mieć talent…. , talent do pracy. Bez niego nigdy nie wejdzie na szczyt swoich możliwości, nawet jeśli ma najlepsze warunki fizyczne na świecie. Musi mieć także pasję i lubić to czym się zajmuje. Godziny mozolnej pracy na sali treningowej muszą dawać mu satysfakcję i poczucie realizacji. Żadne inne uczucie nie doje dość siły by sprostać czekającym go wyzwaniom. Sama ambicja, chęć wyróżnienia się i zdobywania laurów prowadzi wcześniej czy później do „wypalenia” zawodnika. Trzeba także chcieć. Ale nie w znaczeniu „fajnie by było być Mistrzem”, o nie! Chcieć oznacza mieć zapał i działać wbrew wszystkim przeciwnościom.

3.Czy kickboxing to również sport dla kobiet?

- Oczywiście kickboxing daje ogromny potencjał szerokiej grupie odbiorców bez względu na płeć i wiek. W przeciwieństwie do niektórych sportów gdzie warunki fizyczne odgrywają dużą rolę w kickboxingu zwyciężać można zarówno dzięki sile i wytrzymałości jak i technice, sprytowi oraz taktyce. Istnieje także wiele regulaminów walki w zależności od predyspozycji i preferencji zawodników. Treningi pozwalają także na aktywną rekreację, utrzymanie doskonałej formy fizycznej pod każdym względem i przygotowują pod kątem samoobrony. Dają poczucie pewności siebie i wiarę w swoje możliwości. Dlatego kobiety w kickboxingu mają bardzo szerokie możliwości rozwoju i bardzo chętnie trenują tę dyscyplinę. Przykładem może być Karolina Zielińska, która reprezentując Tarczyn sięgnęła po Puchar Europy w kickboxingu podczas turnieju we Włoszech.

4. Czy ma pan jeszcze jakieś hobby prócz kickboxingu?

- Oczywiście po za kickboxingiem mam kilka innych zainteresowań. Po pradziadku podróżniku odziedziczyłem gen włóczęgi. Lubię dalekie wyprawy na koniec świata, nie koniecznie w komfortowych warunkach, obfitujące w różnego rodzaju wyzwania. Interesuje mnie także fotografia. Dlatego przez wiele lat zawodowo zajmowałem się fotografią podróżniczą, dziennikarstwem i wyprawami po Azji.

5. Jakie ma pan plany na przyszłość?

- W tej chwili staram się nie wprowadzać w życie zbyt wiele nowych pomysłów. Zabrakło by na nie czasu. Skupiam się projektach w które jestem zaangażowany. Piastuję funkcję prezesa międzynarodowej federacji sztuk walki UFR (Universal Fighting Rules), prowadzę trzy sekcje kickboxingu w Tarczynie, w Warszawie i Józefosławiu, a niebawem rozpocznę przygotowania do organizacji największego turnieju sztuk walki w Polsce, który co roku odbywa się w Tarczynie. Obecnie współpracuję także ze Starostwem Powiatowym w Piasecznie w zakresie rozwoju sztuk walki i promuję projekt ” Łączy Nas Sport Nie Narkotyki”. Planem na najbliższą przyszłość jest doprowadzić do końca to co już zacząłem. Wydaje mi się jednak że tego rodzaju projekty nie mają końca, ale właśnie chyba na tym polega ich urok.

6. Czy ma pan jakieś nie spełnione marzenia?

- Mam kilka i jak zwykle staram przekuwać je w rzeczywistość. Mam nadzieję, że wcześniej czy później zmienia statut na „Spełnione Marzenia” Jednym z nich jest wygospodarować czas na wszystkie moje pasje.

7. Czy uważa pan, że sport wśród dzieci i młodzieży jest ważny w dzisiejszych czasach i należy go promować?

- Uważam że bardzo. I nie chodzi mi o zdobywanie tzw. Mistrzostwa Sportowego i Najwyższych Laurów w konkretnej dyscyplinie. Dążenie do zdobycia złotego medalu bez czerpania radości i korzyści jakie daje nam droga po niego uważam za wypaczenie idei uprawiania sportu. Moim zdaniem najwięcej korzyści dla młodych osób płynie z powszechnego uprawiania sportu. Pokonywanie własnych słabości, wiara w swoje możliwości, elastyczność, opanowanie emocji, cierpliwość, dystans i zarazem zaangażowanie – to cechy i umiejętności które zdobyć można na każdym etapie przygody ze sportem i które, co najważniejsze, okażą się przydatne w sytuacjach „dnia codziennego”. Czasy w których żyjemy niosą ze sobą wiele wyzwań, a ludzie nie są na nie zbyt dobrze przygotowani. Uprawianie sportu ma ogromny potencjał w kształtowaniu postawy życiowej młodych ludzi.

8. Czy w Tarczyńskim klubie widzi pan przyszłych medalistów?

- Na pewno wielu z uczestników treningów w Tarczynie sięgnie po trofea sportowe. Widzę tam wielu utalentowanych, pracowitych młodych ludzi z ogromnym potencjałem. Nie sposób jednak teraz powiedzieć kto dokąd zawędruje w przygodzie ze sportem. Utalentowani zawodnicy często gdzieś „przepadają” a po Mistrzostwo Sportowe sięga ktoś, kto nie rokował początkowo zbyt wiele nadziei. Nauczony doświadczeniem staram się unikać prognozowania. Prawie zawsze jest to zagadka a oczekiwanie na jej rozwiązanie należy do jednej z najprzyjemniejszych chwil w pracy trenera.

9. Co mógłby pan powiedzieć innym zaczynającym trenować sztuki walki?

- Cieszcie się tym co robicie ale jednocześnie trenujcie sumiennie. Nie załamujcie się niepowodzeniami. Popełniajcie błędy i wyciągajcie wnioski, to naturalna droga rozwoju bez której nikt nie osiągnie doskonałości. Tak po prostu musi być ! Życzę wszystkim powodzenia i wielu tryumfów, nie tylko medali i tytułów, ale sukcesów mierzonych własną miarą.

Wywiad: Natalia Pawlak